Przede wszystkim warto wiedzieć, że często używane określenie „koty bezdomne” nie jest właściwe. Sugeruje bowiem ich podobieństwo do bezdomnych psów, które kiedyś miały dom i zapewnioną opiekę człowieka, lecz w którymś momencie zostały jej pozbawione. Wolno żyjące koty najczęściej urodziły się na wolności, są więc zwierzętami dzikimi lub półdzikimi, co oznacza, że nigdy nie miały opiekuna i w odpowiednich warunkach potrafią samodzielnie sobie radzić.
Jednak w ostatnich latach miasta coraz bardziej się zmieniają – podwórka tereny zielone są zabetonowywane, a piwnice i śmietniki szczelnie zamykane, dlatego wolno żyjące koty czasem potrzebują pomocy ze strony ludzi. Dodatkowym wyzwaniem dla zwierzaków są pory roku, wśród których szczególnie trudną jest zima.
Pamiętajmy, że opieka nie może się ograniczać jedynie do dokarmiania. Dbanie o zwierzęta powinno polegać na stworzeniu wolno żyjącym kotom odpowiednich warunków – możliwości przezimowania oraz zadbaniu o to, by koty się nie rozmnażały ponad możliwości, jakie ma określony teren, na którym żyją
Kiedy zdecydujemy się na dokarmianie wolno żyjących kotów, należy pamiętać, że powinno się ono odbywać się w zgodzie z kilkoma bardzo ważnymi zasadami. W przeciwnym razie możemy bardziej zaszkodzić niż pomóc zwierzętom, a dodatkowo niepotrzebnie skonfliktować się z sąsiadami.
Dokarmiaj odpowiedzialnie
Przede wszystkim warto zdać sobie sprawę, że decyzja o dokarmianiu wolno żyjących kotów powinna być bardzo przemyślana, ponieważ rozpoczynając karmienie, bierzemy na siebie odpowiedzialność za zwierzęta, które zaczynamy żywić. Po pierwsze, należy to robić regularnie, a nie „z doskoku”. Zwierzęta, które przyzwyczają się do otrzymywania jedzenia, nie będą poszukiwały go samodzielnie, dlatego nagła przerwa w dokarmianiu może narazić je na głód i utratę zdrowia. Jeśli przewidujesz, że możesz mieć problemy z regularnym dostarczaniem kotom pożywienia, poszukaj innych osób, które będą ci pomagać lub sam dołącz do grupy, która już dokarmia zwierzęta.
Pamiętaj także, że gdy dokarmia się koty, często przestają one polować lub polują mniej. Mając nieograniczony dostęp do pokarmu, mają zwiększone szanse na urodzenie większej liczby miotów w ciągu roku. Niestety los urodzonych kociąt jest często tragiczny, gdyż stają się ofiarą wypadków, chorób lub innych zwierząt
Wybierz jedno miejsce
Miejsce, w którym codziennie będziesz zostawiał kotom jedzenie, nie powinno przeszkadzać otoczeniu. Dlatego najpierw zapytaj sąsiadów, czy nie mają nic przeciwko. Jeśli zdecydujesz się na stworzenie bezpiecznego miejsca, gdzie koty będą mogły być dokarmiane, najlepiej, gdyby mieściło się ono w zacisznym miejscu. Jeśli to możliwe, na zimę postaraj się postawić specjalną budkę dla kotów. Jeśli to zbyt duży koszt – możesz własnoręcznie zbudować domek. Pamiętaj, by go ocieplić i zabezpieczyć przed wilgocią. Można również uzyskać w użyczenie domek z Urzędu Miasta.
Dbaj o czystość
Nawet najbardziej przyjaźnie nastawionemu do kotów człowiekowi może przeszkadzać, że miejsce opieki jest zaniedbane.
Dawaj karmę, nie odpadki
Pamiętaj, że kot, nawet ten wolno żyjący, nie zjada resztek z ludzkiego stołu, nie dawaj mu więc odpadków. Zimą najlepsza będzie sucha karma, ponieważ nie zamarznie. Latem można karmić je dodatkowo mokrą karmą. Wbrew rozpowszechnionym opiniom, koty niezbyt dobrze reagują na krowie mleko. Powinny mieć stały dostęp do świeżej wody.
Pomoc kotom żyjącym swobodnie w mieście ma swoje uzasadnienie w polskim prawie. Zgodnie z Ustawą z dn. 21 sierpnia 1997 o ochronie zwierząt (art. 21), zwierzęta wolno żyjące powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu. Większość gmin wydaje także w związku z tym stosowne uchwały, co w praktyce oznacza, że większość z nich prowadzi pomoc dla wolno żyjących kotów, przeznaczając określone środki m.in. na karmę, opiekę weterynaryjną lub sterylizację.
Przeciwdziałaj rozmnażaniu
Osoba, która dokarmia koty, powinna zdawać sobie sprawę, że poprawa ich bytu bardzo szybko przełoży się na zwiększenie populacji. Nie jest to dobra informacja, bo im więcej wolno żyjących kotów, tym ciężej im przetrwać (mają mniej jedzenia, szybciej rozprzestrzeniają się między nimi choroby zakaźne). Ponadto nadmierne zagęszczenie kotów na małym terenie ma negatywny wpływ na ich samopoczucie, ponieważ koty potrzebują swojego terytorium i każdy kot w pobliżu powoduje duży stres. Dlatego ważne jest zapobieganie nadmiernemu rozmnażaniu
Nie oswajaj
Mimo że masz najlepsze intencje wobec karmionych kotów, nie próbuj się z nimi zaprzyjaźniać ani tym bardziej ich oswajać. Po pierwsze, jak już wspominaliśmy, to zwierzęta urodzone na wolności, dlatego dotyk czy stała obecność człowieka nie są im więc niezbędne. Jeśli nauczysz je zbytniej ufności wobec ludzi, mogą stać się ofiarą tych, którzy nie mają wobec nich przyjaznych zamiarów. Dla dziko żyjących zwierząt największym zagrożeniem nie są drapieżniki czy chwilowy brak pożywienia, ale właśnie człowiek.
Zwiększ troskę zimą
O dziko żyjące koty dbaj zwłaszcza zimą. Życie w niskich temperaturach jest dla nich wyzwaniem. Dopilnuj, by miały uchylone choć jedno okno w piwnicy lub podwórkowej komórce. Nie spowoduje to nadmiernego wyziębienia tych pomieszczeń, a może uratować zwierzętom życie. Oponujących sąsiadów postaraj się przekonać, tłumacząc, że miasto bez kotów oznacza życie w towarzystwie myszy, szczurów i innych gryzoni. Poza tym, zgodnie z polskim prawem, osoby, które w mrozy umyślnie zamykają piwniczne okna, narażając w ten sposób koty na śmierć, mogą odpowiadać za „postępowanie prowadzące do skutków porównywalnych do znęcania się”.













